Szukaj na tym blogu

Google

POMAGAMY !!!

1 maja 2016

23 - 26 Kwietnia 2016 ! - Nasz Dzień / Nasza Podróż

Hej Laseczki  bardzo dawno mnie tu nie było :( 

ale wiecie ślub podróż itp

Jak ktoś chętny do czytania o Ślubie i podróży to zapraszam dalej do czytania 





A więc tak blog przez ostatnie 3 tygodnie poszedł w odstawkę zajmowałam się tylko pracą i przygotowaniem do ślubu oraz krótkiej ale bardzo zwariowanej podróży ...Krótkiej bo praca ...i nie dało się więcej niż w sumie 4 dni wygospodarować :( a szkoda ...



Nie bójcie się nie będę opisywać każdego dnia perfekcyjnie bo nikt by tego nie czytał
Tak napiszę z grubsza :) 

A może kogoś zachęcę do odwiedzenia jakiej miejscowości :) 






Dnia 23 kwietnia był NASZ DZIEŃ ...był idealny 







Ślub odbył się o godzinie 13 w Urzędzie Stanu Cywilnego w Tarnowie 
Było pięknie ...lekko zdenerwowana ale dałam rade :) 

Dziękuje Basi za wszystko ;*
Po ślubie tego samego dnia udaliśmy się do Zatoru plan na niedziele -

ENERGYLANDIA – Rodzinny Park Rozrywki w Zatorze ...






 

ale niestety ...pogoda w niedziele paskudna deszcz śnieg zimno itp ;( więc udaliśmy się do Żywca w poszukiwaniu muzeum browaru ...niestety okazało się że jest remont..więc udaliśmy się do Piwiarniani Żywieckiej ja na Portera a mój mąż na sok z zielonego ogórka i na frytki ;) dostałam od męża mała wódeczkę o ciekawej nazwie stara kurwica :D haha słownictwo ( gwara ) góralska :)

 





 

Po piffku udaliśmy się na ryneczek Żywca ale nic ciekawego nie było to udaliśmy się do aquaparku..

 http://www.aquaparkzywiec.pl

Tylko że ciężko to nazwać aquaparkiem...2 baseniki i tyle o przepraszam sauna gratis do naszych biletów ( cało dniowy 60 zł od osoby ) a zabawy w tym baseniku ok 2 h..ale daliśmy rade posiedzieliśmy ok 6 godzin :) w końcu byłam z mężem...pod wodą ..:D:D haha :D

 






 

W poniedziałek dalej byliśmy w Żywcu bo udaliśmy się na górę Żar...Następny nie wypał..Kolejka chodzi raz na godzinę...no dobra co 20 min ale jak są ludzie...ceny kolosalne..U góry nic nie było widać...

 








 

 

Otwarty tylko jedne bar oraz jedno stoisko z pamiątkami ...Oraz cud otwarty był tor saneczkowy...5 zł od osoby zjechaliśmy sobie po 2 razy...i koniec atrakcji na górze Żar ...wow...Około godziny 13 udaliśmy się do Krynicy Zdrój ...ok 170 km dalej..( ale bliżej domu ) ...niestety w Krynicy...też wszystko zamknięte..Odwiedziliśmy Górę Parkową na piechotę bo moja ukochana kolejka zamknięta :(  

 












 

Także odwiedziliśmy Gorę Parkową pijalnie oby dwie :) i znów nie było co robić bo pogoda...nie dopisywała...Więc bez chwili namysłu udaliśmy się do Zakopanego hahaha 120 km my się wracali :D haha na 21 w nocy dojechaliśmy na ostatnią chwilę udało nam się znaleźć nocleg ...Szybki prysznic i lulu...

 

Rano wstajemy patrzymy słońce świeci lecę do okna a tam co ?? mróz i śnieg haha ale było słonce :D 

 









 

W zakopanym odwiedziliśmy Krupówki skocznie Gubałówkę oczywiście kolejką :) 

 

 










 

A koło godziny 14 udaliśmy się do Aquaparku Zakopanego ;)

 

 http://www.aquapark.zakopane.pl

 

OOOOjjj tak tam to jest faktycznie aquapark :) 4 baseny rwąca rzeka 5 zjeżdżalni itp ;) Cena 60 zł od osoby plus nielimitowany czas w saunie :D 

 

 








Koło 21 my wyszli z basenu i udali do Tarnowa :) Podsumowując naszą podróż to śnieg deszcz słońce wiatr mróz ...około 1000 KM zrobionych i wydane ok 1400 zł :D ale wiecie co warto było w końcu podróż poślubną ma się jedną :D 


Pozdrawiamy E & P :*